Broszkowscy na Ukrainie
o bezpośrednich przodkach Jakuba Broszkowskiego

Paweł Broszkowski, Warszawa


Z odnalezionych dokumentów wynika, że Jakub był najmłodszym synem Bazylego i Marianny z Brodzieckich i urodził się w roku 1796 (potwierdza to również świadectwo zgonu). A więc, urodził się już dobrze po Insurekcji Kościuszkowskiej. Oprócz Jakuba, Bazyli i Marianna mieli jeszcze dwóch starszych synów: Mikołaja (ur. 1792) i Wojciecha (ur. W 1794 lub 1795 roku).

2 maja 1797 roku, na życzenie Bazylego Broszkowskiego, szlachta wołyńska wystawiła zaświadczenie stwierdzające, że urodzony Bazyli Broszkowski jest urodzonego Stanisława Broszkowskiego i urodzonej Zofii Gorskiej synem, a urodzonego Jakuba Broszkowskiego i urodzonej Marianny Skąpskiej wnukiem. (...) On sam, ojciec i dziad jego życie szlachetne prowadzili i w stanie szlacheckim zostawali. Swoje podpisy złożyło dnia 18 grudnia 1797 roku 12 obywateli powiatu starokonstantynowskiego, a pośród nich J. Adam książę Światopełk Czetwertyński, ks. Sapieha i inni.







W tym samym czasie wykonana została przez dom Broszkowskich eksplikacja herbu Brochwicz - imieniowi i familii Broszkowskich służący, potwierdzona podpisem marszałka powiatu starokonstantynowskiego Antoniego z Grabowa Grocholskiego.

Według spisu ludności z roku 1797, w guberni wołyńskiej, w powiecie starokonstantynowskim, we wsi Michajłowce, w liczbie szlachty są zapisani:

Bazyli Broszkowski syn Stanisława, lat 30
Żona Bazylego Marianna Brodziecka córka Antoniego, lat 20
Oraz ich synowie
Mikołaj, lat 4,
Wojciech, lat 2
Jakub, lat 1/2

Na mocy decyzji Wołyńskiego Szlacheckiego Zgromadzenia Deputatów - Bazyli syn Stanisława Broszkowski - został wylegitymowany w dniu 30 grudnia 1802 roku, a ród Broszkowskich herbu Brochwicz, uznany w przywileju szlacheckim pod numerem 3227 z zapisaniem do części pierwszej Ksiąg Szlachty Guberni Wołyńskiej Imperium Rosyjskiego jako szlachta rodowita i odwieczna.

Wiadomo też, że jeszcze w roku 1811 Bazyli Broszkowski, razem ze swymi synami Mikołajem, Wojciechem i Jakubem, nadal mieszka w guberni Wołyńskiej w powiecie starokonstantynowskim we wsi Michajłowce zwanej również Michałkowcami - i są oni zapisani do ksiąg szlachty. W roku 1816 znajdujemy już tylko Bazylego z żoną Marianną oraz synem Mikołajem. Dwaj młodsi bracia znikają nam z horyzontu. Jakub pojawia się u Małachowskich w Białaczowie. Co się stało z Wojciechem? A może to napoleońska zawierucha wojenna roku 1812 ma w tym swój udział?

Przy powtarzających się okresowo nakazach weryfikacji szlachectwa, Mikołaj, syn Bazylego, miał pewne kłopoty z wylegitymowaniem swojego szlachectwa, ponieważ Centralna Komisja Rewizyjna w Kijowie, z powodu niewystarczającej liczby dowodów, nie zatwierdza Broszkowskich w dworianstwie. Mikołaj nie daje za wygraną. Mieszka w tym czasie w powiecie winnickim (1841) guberni Podolskiej i zbiera brakujące dokumenty - wypisy z akt łuckich o swoich przodkach:

- Testament Jakuba Broszkowskiego, sporządzony 17 marca 1717 roku, na własność majątkową na korzyść swej żony i dzieci (Księgi grodzkie łuckie)

- Umowę sprzedaży zawartą pomiędzy Stanisławem (dziadkiem Mikołaja) a Ludwikiem Raciborowskim z dnia 30 września 1763 roku, na mocy której ten pierwszy - w imieniu swoim i swego syna Bazylego - sprzedał majątek spadkowy, leżący w województwie Wołyńskim, a ostatni nabył za kwotę 12 000 złotych polskich (Księgi grodzkie łuckie).

Te dokumenty odegrały kluczową rolę i zostały pozytywnie zaopiniowane przez Senat Rosyjski. Rodzina Broszkowskich została zatwierdzona w przywileju szlacheckim (dworianstwie) Imperium Rosyjskiego na mocy dekretu Senatu o nr 6792 z dnia 19 września 1845 roku, z zapisaniem do Ksiąg Szlachty Guberni Wołyńskiej, części szóstej szlachta dziedziczna: Bazyli syn Stanisława, a wnuk Jakuba z synem Mikołajem Broszkowscy.

Mikołaj otrzymał dobre, na te czasy, wykształcenie. Wiemy, że ok. roku 1830 był naczelnikiem stacji pocztowej w Tulczynie w powiecie łuckim guberni Wołyńskiej. Następnie mieszkał na Podolu w powiecie winnickim.

Zwrot, jaki dokonał się w losie Jakuba jest zagadkowy, a być może dramatyczny, ponieważ z nieznanych nam powodów, w chłopięcych latach odłączył się od swojej rodziny i zaopiekowała się nim pani Małachowska. Trzeba jednak powiedzieć, że z trzech braci to nie los Jakuba, ale Wojciecha Broszkowskego staje się najbardziej zagadkowy.



Paweł Broszkowski